Czy każdy może zostać instruktorem nauki jazdy?

Instruktor nauki jazdy na pewno nie jest najlżejszym kawałkiem chleba, choć mogłoby się zdawać inaczej. Wszak cały czas siedzimy wygodnie w fotelu i mówimy lewo-prawo. Nie jest tak do końca. Od instruktora zależy nie tylko efekt nauki kursanta ale też ich obojga zdrowie, a niejednokrotnie życie.

Iluzoryczna banalność tego zawodu przyciąga doń wielu ludzi. A w Polsce instruktorem może zostać prawie każdy. Zacznijmy od tego, jakie wymagania stawiają przed przyszłymi nauczycielami sztuki prowadzenia samochodu – przepisy:

  • niekaralność
  • minimum 3 lata posiadania prawa jazdy na daną kategorię
  • wykształcenie przynajmniej średnie
  • predyspozycje zdrowotne i psychiczne

Nie wydają się wygórowane, prawda? To jeszcze nie wszystko – zagłębmy się troszkę w owe warunki..

A więc musi to być osoba niekarana. Warto zauważyć, że przepis ten dotyczy niekaralności wyrokami za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym. W efekcie wyrok za pobicie i rozboje nie przeszkadza w zostaniu instruktorem – człowiekiem spędzającym w samochodzie na kursie 30 godzin sam na sam z młodym, niejednokrotnie przestraszonym adeptem nauki jazdy. Przynajmniej 3-letnie doświadczenie w prowadzeniu pojazdu.. A dokładniej – 3 lata posiadania prawa jazdy.  Mniejsza z tym, że prawo jazdy mogło leżeć w szufladzie, a przyszły instruktor ostatni raz w samochodzie siedział na swoim własnym egzaminie. Wykształcenie średnie to chyba najsensowniejszy z tych warunków, choć też najmniej istotny w praktyce. Swego czasu mówiło się o podniesienia poprzeczki do wykształcenia wyższego, tak jak ma to miejsce w przypadku egzaminatorów. Jest to bezsensowny pomysł z tego względu, że co właściwie zapewnia posiadanie wyższego wykształcenia? Czy magister ekonomii będzie lepszym instruktorem niż, na przykład zawodowy kierowca? Stan zdrowia określa opłacony przez organizatora kursu lekarz, zajmuje mu to średnio 1,5 minuty na osobę. Badania psychotechniczne polegają na sprawdzeniu szybkości reakcji i wypełnieniu formularza z pytaniami ABC. Ten ma wskazać czy jesteśmy psychopatami czy też nie..

Czym skutkuje taki stan rzeczy? Mamy w tym zawodzie sporo ludzi, którzy nigdy nie powinni zajmować się nauką jazdy. Przejawia się to mało rzetelnym podejściem do wykonywanej pracy. Koniec końców – psuje się rynek, a na drogach jest coraz więcej ludzi słabo przygotowanych do roli kierowcy.

Na szczęście jest też druga strona medalu. Na rynku zalanym słabej jakości usługami łatwiej wypłynąć tym, którym ’się chce’ świadczyć te lepszej jakości. Dobry instruktor nauki jazdy jest teraz w cenie. Przygotowanie do prawa jazdy nie jest małym wydatkiem, a więc co sprytniejsi klienci szkół jazdy szukają jak najlepszej jakości usług – żeby tych kosztów nie podwoić – co może mieć miejsce po wyjeżdżeniu 30 godzin z instruktorem zajętym rozmowami na CB radio. W tym momencie wkracza instruktor, który traktuje kursanta jak klienta w szanującej się firmie. Czyli tak jak traktować się powinno. Bo choć zdaje się, że właściciele szkół jazdy w większości nie zdają sobie z tego sprawy to PRL się skończył. Sala w zapyziałej ruderze nie starczy już aby na dłuższą metę przetrwać. Należy inwestować w jakość, promocję, wizerunek firmy i obsługę klienta – trzeba budować solidną markę. A przede wszystkim zatrudniać ludzi, którzy taką otoczkę potrafią zapewnić w bezpośrednim kontakcie z kursantem – dobrych, kulturalnych, zajmujących się tym nie z przypadku – instruktorów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>